piątek, 20 stycznia 2017

Gazmaska


Po kilku latach zabawy z aerografem dojrzałem do tego, by w końcu kupić sobie do malowania gazmaskę. Organizm co prawda przyzwyczaił się do warsztatowych smrodów, ale na dłuższą metę szkoda zdrowia. Zwłaszcza że dużo pylę lakierami, cleanerami na bazie nitrocelulozy etc. Moją maskę kupiłem po drodze z pracy, w markecie Jula. Jeżeli chcecie kupić sobie coś podobnego, to szukajcie półmaski z wymiennymi filtrami A1. Moja kosztowała 69 PLN i w cenie były też te filtry. To niedużo za komfort pracy. No i badass factor przynajmniej +10 😉          

     

2 komentarze:

  1. Oddychanie wyziewami z aero pewnie wciaz jest zdrowsze niż powietrzem w Polsce :D a tak serio to sam chcę sobie coś takiego kupić. Nie jest gorąco pod taką maską?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja na Śląsku mieszkam. 1400% przekroczona norma ;) Pod półmaską nie jest gorąco, ale ja w chłodnej piwnicy siedzę więc mogę mieć zafałszowane wrażenie. Ten konkretny model jest wygodny. I tani.

      Usuń